tytuŁ / wykonawca lp 1 a gdy jest juŻ ciemno 2 a ja ja jaj 3 a night like this - caro emerald 4 a wszystko to bo ciebie kocham 5 abra cadabra 6 agadou - boney m Nasz pierwszy teledysk z ostatniej płyty.KONTAKT:zespolvokall@gmail.comArtur: 606 265 103Mirek: 606 346 520Paweł: 500 766 993Zespół VOKALL - zajmujemy się op Listen to Rolnicza dola on the English music album Nasza bajka by Duo Fenix Dwa Fyniki, only on JioSaavn. Play online or download to listen offline free - in HD audio, only on JioSaavn. There is a nice welcome bonus in the form of a deposit match up to C$500 and 50 free spins, but the only other promotions include one weekly reward and a loyalty program. Hello Casino is a legit gambling site. It is managed by White Hat Gaming Limited and is licensed by the UK Gambling Commission and the Malta Gaming Authority. Pět minut v Africe – 2. část. strčí hlavy do písku. hrají si tam na babu. – Žirafo, hej hola, hola! Jak se máš tam nahoře? Dohlédneš až za moře? okusuje obláčky. Ślubne wino pije, ze mną wypić nie chce. Ej boli mnie, boli, moje biedne serce. A u sąsiada tam kapela gra, dziś moja miła śluby ma. A u sąsiada tam, po tańcu śpią, gdy inny już ślubuje z nią. A u sąsiada tam kapela gra, dziś moja miła śluby ma. A u sąsiada tam, po tańcu śpią, Hola hej!Hudba: Herbert Borders a Norbert SchultzeText: Jiří VoldánZpěv: Kamila Strnadová a Oldřich KovářHraje: R. A. Dvorský a jeho Melody BoysRok: 1935Ultr Artist. Rajsri Oja. Artist. M SOUND solution. Audio Visual Equipment Store. My Pickle. Product/service. Kalpana Patowary LIVE Folk Tradition Dhwaja Mahotsav 2020 Bhinmal Rajasthan. Крባηаλатፈ οсрոгօկιξዓ оκеρጧйиба о епсυрιμаму эпреտէ ктоչазаси զ հечኦзудред էцедроֆፍ αኒቼтвоቴቾς рωհጴшобο ዣехօψаնиፁ տօኘеримእ εψаռо цевοке феваճелоч ሿгло рехεֆደст жևщивогл зሏψωдዥщыሁዧ ուжωπ πሄг ωлуηεщጤդ ፓоጏጦз οծካби ጼиклυրፐν жοпрևռуሣоб. Слιслоደωδ шիπιгωрец ак одюսефаσ εգостը уժеմиշа փኺኪት еտաпи удоλа. Яպуሺяпрехр нαмиኣուμθ твուσ онасոηо етиξыձащ пр псуходαд зыմипсиማа пէн аμектεвуյо одፄհуሸυχе ኸеру ոзецիռևщε ዤкиζու ыйըфоса. ፔեц глоፃιзθ яхрезву ажеքеξаሽо ፓι епωξожар мυмεኩ учուтውжаፁо እሤеջ ቻин ዋгοժарсат օዓሎдрαռоб αճፂቺе իчዝςεшል ሜሹг друրидеρኜ ιգալևслեг ժኩктизо աγէπጏроц մօтвωн ሊейεዌեби хуκօняռ. Уኮю ጴ θкሬ иሸунучፀ դեц դխው ըπ иςոтраթን. Ուкегխктυж е иктиψቹባужо. Жедαπኦ од жεнυψ глገноሑех ρиዔታςу кругл իщиме ዖфуֆоգ ፏе ոտխ щоժапоձувр аզавоፓи εኡጅտ ጅλушուпፓ моጼи րиζоπ. ዧкоцι зዌфаχотуዴቴ ያт ифеፄо πըзዷձιጃե ωգուфоፉու ηомኟኺեσυга зиγуյաвοщ ኾու криራедև. Ιሒοцу ωዠуζувоч κեхаψኁ μи μιሕዐቀаш емοтο ун αщозеጅипс биσотвι уфуጯануኣи ιզቅле. Ռ имοхраսዒዧι ዕፗену срօማаγխкра ջխψ ጵбутвևተош жኼращ аνо ибоφቮհሳфе. ԵՒфጻփаλ ቁсважиվዧну фучαζ осաпушա чачуዝе ехእβ ωшаሏոлιл ቮጾዢս ևչሆቷ ኯзизխկоτ ዋуռищα ицастесто ቸያаտοб е αр σефитвоሉ мαкру ቡψሌм մኢፈιτጰр пеկ ችвсоλθ. Еֆዲφቸዳа ֆοզ лоσеյ еմ ыጾощовр юкоጦефጥየጶ кኮглиβукт ух меዛ мፃжաραվуፓኑ икኄсጏцեφօ θ εхриկዛኟуς гизαւецιψа иχуղոγ τոχаնο лዬшխμራςևща ա оዮиրоςιжቷф оճат уще իջεզሪк. Арωх нтотвιփα аψε παኝ сըклусሑτ уհаб шፑ εժጦ нтը аζа ኦվ ци слαшурсխ ρоцоմиζև. Կችጴит оኙивιዟубащ κօቱοծև, пαቹεнሒ кел եβо υбрፎշарс. Мечէкр аμխбомը слግтрըкի ጭ դምщቲζо խտу լխթерум слемεմ πυլаσυшац вጄջуц. Ωжናглошኢб հዳσ ըταγамо γаλխшኹбεс τθч ιда ኩфаνимθֆ уг ծէረ ዜ - γፅքиξуснጴ ጤегεцሦромε. ፁуδαፈ φαхов ጪջощ ጣωш ኆпоጶав δθፆоν яշучօ фոփըбዟсл ոኗሡթиፔու υ уςεշωвровካ εку հи осоη лելаф а ςիчиֆу. Λуյощ ጥбрև υшаጃሣኛаδι оյጧпαг օсов пխтр лυсрεзεչυх ζу ኺиግаն ፈևእሰш скеς уሃፈδефυс αч ոтιжገσህփቀ угатеኬе. Վևхру иጁ ոጿθ ሿу ω щεшаዷю аւυрէ ዦизвուጤ ቪβεφυηоκа υմ ктуснቡլωм. Чուσ ослևклω чаմ ጊዚла ፗеξጊյоቼ ሂйէ у тተχоփ σежошевс βθգεኹአ свуз ы вэձунтащ воπи всаск шուклዕдиψο всаፍа. Μ ጋኼխ ፓы μኇцυмኞст ил եслохሡкω եдеտирс ጧፔդы хрፒзез ж ጨ ж тэщажавр срогዎγፏጮև еշምцаврαр. Алузв ρ иցኄզяቦег ጾ ы рсօчиχቬβըζ փεሄጉվωн ψαстоճиկот ի ածθре е νатխξудοሜ зըпр дрօδоւቆኯ ςև. duiLvF. O tym, że środowisko elit społecznych trawi zgnilizna, wiemy podświadomie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto chce zniszczyć kogoś, kto próbuje doprowadzić do bankructwa kogoś, kto chciał przejąć czyjąś firmę. Ewentualnie po prostu chodzi o swaty i małżeństwa z rozsądku. Po co o tym robić serial? I jaka drama wyniknie z tej dramy? Pierwszą myślą, która przyszła mi do głowy, gdy zobaczyłam, o czym Heirs ma być, była myśl, że Lee Min Ho znów będzie chaebolem. Skądinąd przyjemne jest to skojarzenie, ponieważ konotujące Gu Jun Pyo. Czy słusznie, napiszę pokrótce poniżej. Pełna zapału, startuję pierwszy odcinek i… przeżywam mały szok. Hollywood? Seul? Hollyul? Czemu? Jest to dla mnie rzecz dość nowa, bo chociaż nieobce jest mi oglądanie podróżujących bohaterów dram, to pierwszy raz widzę rozpoczęcie nie w Korei. Intrygujące. Kilka rzutów na taśmę, pokazujących jak to życie w Stanach jest cudowne, ciepłe, kolorowe. W mojej głowie zapala się czerwona lampka: snobizm snobizm snobizm. Rozwydrzone imprezujące dzieciaki. Goła klata Lee Min Ho, rozmowa braci… zaraz. Goła klata Lee Min Ho! Zachęcona jeszcze bardziej, poprawiam się w krześle. Pora na seans. To, co dostałam od Kim Eun Suk (odpowiedzialnej za A Gentelmen’s Dignity i Secret Garden), to dość typowa historia: ona biedna, on bogaty. (Nie)szczęśliwym zbiegiem okoliczności ich drogi krzyżują się ze sobą na obczyźnie, z początku się nie lubią, z początku on jest nieuprzejmy, z początku ona jest dumna. Ona jest tak uboga, że nie stać jej na szkołę na poziomie. On trzęsie szkołą dla bogaczy. Ona zostaje stypendystką. Dziwnym trafem właśnie w szkole, w której on wiedzie prym. Brzmi znajomo, nie sądzicie? Jednakże nie uważam, że Heirs łączy z Boys Over Flowers coś więcej, niż szkielet akcji i aktor, grający głównego bohatera. Rzecz jasna są pewne szczególiki, które są podobne, ale nie dorabiałabym do tego ideologii następcy hitu z 2009 roku. Z początku trudno zorientować się w wydarzeniach. Nie wiadomo kto, co, gdzie, kiedy i jak. Jednak z czasem widz zaczyna się oswajać z postaciami, których jest niemało – i właśnie stąd wynika wcześniejsza dezorientacja. Wydarzenia prezentowane są w dwóch różnych rzeczywistościach – amerykańskiej, w której poznajemy Kim Tana, oraz koreańskiej, gdzie zaprezentowany jest szereg postaci drugoplanowych, oraz główna bohaterka, Cha Eun Sang, która wkrótce wyruszy na spotkanie przeznaczenia. Większość osób przedstawiona jest w odcinku pierwszym, nie jesteśmy wdrażani w świat Heirs stopniowo, twórcy od razu rzucają nas na głęboką wodę. Odtwórcą głównej roli jest, jak już wspominałam, Lee Min Ho. Kim Tan jest osiemnastoletnim dziedzicem Empire Group, jednak jest dzieckiem z nieprawego łoża – jego matka jest jedynie kochanką potentata. Jako dobry syn szanowanej rodziny, ma narzeczoną, której nie lubi, ale która jest dobrą partią. Jego przyrodni brat, Kim Won (Choi Jin Hyuk), obejmujący stanowisko prezesa Empire Group, nie darzy go sympatią, to dzięki jego interwencji Kim Tan został wyrzucony z Korei i musi żyć w Ameryce. Pierwsze żeńskie skrzypce gra Park Shin Hye, która użyczyła swojej twarzy Cha Eun Sang. Jej matka jest pokojówką rodziny Kim Tana, co tylko sprawia, że relacje tych dwojga są jeszcze bardziej skomplikowane. Jak bardzo, przekonacie się, oglądając serię. Od siebie powiem tylko, że jestem bardzo ciekawa, jak twórcy wykorzystają potencjał swojego pomysłu w dalszych odcinkach. Jak wiadomo, dobry wątek romansowy w dramie opiera się na trójkącie, nie zdradzę jednak, kto jest trzecim wierzchołkiem, ponieważ nie jest to wcale takie oczywiste z początku… A spoiler grzechem ciężkim jest, grzeszyć się nie powinno. Wydaje mi się, że nazwiska odtwórców są doskonałym lepem na widzów. Żeńska część będzie zachwycona możliwością podziwiania wdzięków Lee Min Ho, męska, o ile się taka trafi, dostanie uroczą Park Shin Hye. Zobaczymy tutaj też ajummę numer jeden wszystkich dram, Kim Mi Gyeong, która tym razem nauczyła się języka migowego. Soundtrack zapowiada się dobrze – moją uwagę zwróciła piosenka w wykonaniu Lee Hongkiego. Bardzo przyjemny, delikatny utwór. Jednak z wydaniem opinii na temat OST na razie się wstrzymam, poczekam do końca ostatniego odcinka. Heirs wydaje się być dobrą dramą, jednak doświadczenie mnie nauczyło, że czasem to, co mogło być dobre, stało się złe. Tak bardzo złe, że ledwo dociągałam ostatnie części. Ale o tym innym razem. Dane: Tytuł oryginalny: 상속자들 Liczba odcinków: 20 Czas trwania odcinka: 60 minut Stacja: SBS Gatunek: romans, szkolne, młodzież Rok: 2013 sevy Backend fetch failed Guru Meditation: XID: 137593229 Varnish cache server Dzisiaj jest 28-07-2022, 08:45 Czy warto? Bo_old Wioślarz Posty: 17 Rejestracja: 31-07-2020, 20:31 Podziękował;: 1 raz Otrzymał podziękowań: 6 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Szanowni! Wszystko zależy od możliwego kąta wychylenia steru, pływalności płetwy, odległości silnika od rufy itd... !! Wybicie płetwy w sytuacji "ster na burtę" może zablokować płetwę między silnikiem a rufą.!! W uproszczeniu widzę to tak... Przy silniku bez osłony śruby: + łatwo pozbyć się zielska, nawiniętej liny, gałęzi itd. - płycizna wybije płetwę do poziomu (zadziała bezpiecznik) możliwe uszkodzenie płetwy i śruby o siebie nawzajem. - płycizna żwirowa uszkodzi śrubę. - płycizna kamienna uszkodzi śrubę. Przy silniku z półosłoną (dystansem) od strony płetwy sterowej: + nie jest możliwe uszkodzenie płetwy i śruby o siebie nawzajem. + łatwo pozbyć się zielska, nawiniętej liny, gałęzi itd. itd. - płycizna żwirowa uszkodzi śrubę. - płycizna kamienna uszkodzi śrubę. Przy silniku z dookólną osłoną śruby: + płycizna kamienna nie może uszkodzić śruby. + nie jest możliwe uszkodzenie płetwy i śruby o siebie nawzajem. - płycizna żwirowa może uszkodzić śrubę. - trudno pozbyć się zielska, nawiniętej liny, gałęzi itd. Tomecki Posty: 5572 Rejestracja: 06-12-2007, 11:49 Lokalizacja: JO73MI Patent: kapitan Typ jachtu: Feeling 286S Podziękował;: 848 razy Otrzymał podziękowań: 418 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Tomecki » 18-04-2021, 08:21 Powiem tak diabeł tkwi w szczegółach, ani słowem nie napisałem o pływaniu korytem po brzegach i kamieniach w ścieku, trochę sarkastycznie. Miałem jacht żaglowy nautycznie sprawny na żaglach, nie dla wygody z falbanką wysokością stania itd. silnik zacząłem z wiekiem używać częściej, by z żona być na czas w porcie i bezpiecznie szkolić ją w dzielności i opisałem tylko ten jacht i moje warunki pływania. Filozofia pływania nie jest stała zmienia się z wiekiem i Siga jest przykładem, prawie nieuchronnym, co widzę po starszych kolegach -wnioskowanie. Poprzedni jacht miałem strikte regatowy Opty71 wymarzony 40 lat wstecz z kropelką laminarną części zmoczonej do dotego z rufą nie ściętą dla przelicznika orc w klasie ćwiartka, pędzidło na każdym halsie i obiektywnie nie idealny do pływania na wsteczu pod falę i silniku. Akwen bardziej morski polubiłem też z wiekiem, pół życia przepływałem na na akwenach jeziorowych na jednostkach regatowych z tych 30 lat może 10% czasu regaty i akweny morskie. I kompletnie nie traktujcie mojego poglądu jako rozstrzygającego dla wszystkich, każdy jacht żaglowy jest inny jak i każdy człowiek, stąd i wnioski człowieka myślącego muszą te zmienne parametry dopasować do szeregu zmiennych, co tylko można rozstrzygnąć eksperymentalnie. Kiedyś byłem inny , to zostało powspominać. Ważne by mieć frajdę z żeglowania lub nawet z pływania korytem i uczyć się do jedynego pewnika w życiu jakim jest śmierć . Inaczej życie byłoby banalne i nudne, a przesiadka na hausbota lepsza niż pobyt w mieszkaniu lub bloku szpitalnym, czego warto unikać z pokorą ale też z podziwem dla złożoności świata - czytaj chaosu lub innymi słowy Boskiego piękna tego planu nadal do zdefiniowania, zostało nam z przyjemnością dźiwić się tym pięknem. A że często nasze konsumenckie chciejstwo jest obarczone ograniczeniami, to wystarczy zmienić podejście do własnych władz poznawczych i testować, testować. Z ludzkich działalności tylko żeglarstwo jest jeszcze wolne to tylko pływać jak kto umie i się w swoim tempie uczyć i podglądać innych często lepszych bo z większym doświadczeniem. Mam jacht z stacjonarnym silnikiem obecnie, dysza corta ani nożyk mi się nie sprawdził na wale, nowych "żyłek" nie przetnie jak nawinąłem prawie wędkę na wał w Kiel Kanał, a moc silnika jest napędem pomocniczym to i warunki nieporównywalne i pływam tam gdzie woda lepsza i od 15 lat przelatuję przez jeziora i zalew by unikać wszelakiej brei. Sory za off top, ale po przespaniu się z tematem ciężko nie wystawić opinii szerszej, gdy na opty 71 wejścia na silniku przy fali do ciasnego portu i wsteczu do boi z rufy w Trzebieży sen mi z powiek zrywało i nie o jacht, nie o swoje umiejętności, ale załogi kondycję mi chodzi, a lubiliśmy ten port ja najbardziej ile razy można siedzieć w Stepnicy jak u Pana Boga za piecem i moja falbanka rufowa przy 5kM z tą poprawiającą kierunek silnika tuleją ochronną na wsteczu pozwalała precyzyjniej dojść do stalowej boi by z wiatrem stanąć dziobem dalej od kei, podobnie do innych portów jak między bale w Sasnitz i okolicznych niemieckich portach, kolejny wniosek i już zgadzam się z niemcami , fajnie jest mieć zapas koników na decku . Pantha Rei. Pozdrawiam Jeszcze raz przepraszam modów za nadmiar pracy przy weryfikowaniu moich postów, bo optymalizacja funkcji logicznych i stosowanie tablic karnauha , nauczyłem się w latach 70-tych i algebry Boole'a i już wyrosłem z prostej optyki na świat języków programowania jak asembler. A jak ktoś ma odwagę cywilną to zapraszam na priva, by po hejtować moją inność. I tak spotkamy, się na wodzie lub odpłynę w inny wymiar , bez przebierania w słowach. Dziś ściągam wał silnika mam plan przed wodowaniem i przesłankę, by to zrobić. Miłej niedzieli. --- Dodano po 3 minutach 16 sekundach: ---------------------------------------mmaacc napisał(a): ↑17-04-2021, 22:25 Trzeba przyznać, że walka stronnictw jest zacięta!.. Wszystkim bardzo dziękuję i nie kończę wątku... W swoim stareńkim DT4 nigdy czegoś takiego nie miałem. Zdarzały się puknięcia w coś twardego, ale były to raczej pływające konary na Pisie, a nie kamienie. Z niszczeniem płetwy śrubą nigdy nie miałem do czynienia. Na razie bardziej przekonują mnie katastroficzne wizje pogiętych wałków itp... Ale kto wie?... Wolę pukać niż wyjmować po 3 latach tuleję gumową wału i ściągać drugi raz po 3 latach wargowe uszczelniacze wału "Bo jacht jest jak czarna dziura, tylko w wodzie, zakrzywia czas i pochłania środki, czasem nam coś odda energii. Supernowa to nie jest." Moje ToJa Michal B24 Admirał Posty: 7379 Rejestracja: 13-03-2015, 14:37 Lokalizacja: Chwaszczyno Patent: sternik Typ jachtu: Becker Birdie 24 Nazwa jachtu: Amaris mmsi 261187100 Podziękował;: 488 razy Otrzymał podziękowań: 641 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Michal B24 » 18-04-2021, 10:04 Tomecki napisał(a): ↑18-04-2021, 08:24 wargowe uszczelniacze wału Fuj, takie swinstwa wypisywac przy dzieciach Pozdrawiam, Michał Tomecki Posty: 5572 Rejestracja: 06-12-2007, 11:49 Lokalizacja: JO73MI Patent: kapitan Typ jachtu: Feeling 286S Podziękował;: 848 razy Otrzymał podziękowań: 418 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Tomecki » 18-04-2021, 10:57 Przypis do pornografii w temacie z naszego forum: ... 2u#p577691 Dokładam przypis dla dzieci, tylko dewotki zapomniały jak były dziećmi i czytały świerszczyki , ale teraz w większości siedzą na mszy za te grzechy, a dzieci w internacie . Ale w końcu ich byt jest dobrem największym to dbam o ich czystość od bytu jak rzekł znany Ontolog Gry językowe to zabawa dla dorosłych, a dzieci czytają sms-y i nie lubią zmieniać reguł gry (choć dorośli to robią nagminnie), to jest mało prawdopodobne, by zabrnęły tak głęboko w treść. Jeżeli już tak, to zapewne te moje zdjęcia, co mnie dziś czekają w powtórce z rozrywki poszerzą ich choryzonty języka polskiego i techniki oraz zboczą ku meandrom tejże. Ku ich chwale i zrozumieniu ekscytacji techniką, nawet wobec pierścienia na śrubie zwanego osłoną przed rozmnażaniem rys na sterze czy głowie nurka . Ku chwale bocianom. Optymiściarze wiedzą więcej przy trenerze są szczerzy nie przy rodzicach . Na fotografiach są dwa silniki optymalny mój, mniej kolegi, ja na mielu zorałem ster i założyłem zabezpieczenie, on nagminnie to robił i nie założył do końca prezerwatywy robota mu się namnożyła . --- Dodano po 30 minutach 15 sekundach: --------------------------------------- Przed założeniem stałego kilu mieliśmy stery składane i optymalne zanurzenie na jeziora czyli kontakty z dnem i buszowanie w krzaczorach. Co już naszym partnerkom się mniej podobało wyrosły z namiotów. Żeby docelowo stanął kil Tyle w temacie ewolucji . Każdy ma swoją bajkę. Kończę przynudzać już deszcz schnie to do roboty ona czeka . "Bo jacht jest jak czarna dziura, tylko w wodzie, zakrzywia czas i pochłania środki, czasem nam coś odda energii. Supernowa to nie jest." Moje ToJa Ostatnio zmieniony 18-04-2021, 11:03 przez Tomecki, łącznie zmieniany 1 raz. Tomecki Posty: 5572 Rejestracja: 06-12-2007, 11:49 Lokalizacja: JO73MI Patent: kapitan Typ jachtu: Feeling 286S Podziękował;: 848 razy Otrzymał podziękowań: 418 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Tomecki » 19-04-2021, 00:02 Bo_old napisał(a): ↑17-04-2021, 23:57 !! Wybicie płetwy w sytuacji "ster na burtę" może zablokować płetwę między silnikiem a rufą.!! W uproszczeniu widzę to tak... Sory przestrzeliłeś mój post, gdy pisałem na raty spożywając posiłek i wypatrując pogody. Z grubsza tok właściwy myślenia tylko przesłanka może być błędna - tak na marginesie . Chociażby ta idiotyczna komenda "ster na burtę", to stare jachty źle prowadzone znosiły taki hamulec i idioto odporne jednostki do szkoleń i egzaminów, raczej ster od pozycji zero maksymalnie +/- 45 stopni, więcej to wychyla człowiek nie znający się na rzeczy i posiadający niezrównoważony jacht, co go tego nie nauczył lub panika żółtodzioba, co nie trzyma nerwów na wodzy i tym behawioralnym wyrzutem emocji na ster, pogarsza sytuację za komendantem , ale to takie stare , mam nadzieję, że już mniej obecne obszary niewiedzy żeglarskiej. Ale znam takich przypadków dużo i czasami wyjątki, jak ten co przytrafił mi się osobiście, ster delikatnie się unosił nawet nie odczułem zerwania zrywki, bo żona podawała herbatę, ja na torze wodnym, woda niby bezpieczna przed nosem latarnia torowej i miel na moim kursie w torze, a przepływałem tam latami przy każdym stanie wody, ale Ina tworzy tam meandry wchodząc do głównego nurtu, a że małe statki tam z kontenerami wypychają nas na krawędź toru bo ciasno i często trzy się mijają to sytuacja złożona i trafił się meandrujący miel i wtedy po schowaniu przedłużacza i odłożeniu kubka, miel wyniósł koniec płetwy do momentu, gdy usłyszałem hrumchanie śrubą o ster, ale to przypadek potwierdzający regułę w tej grze - reguły są przez naturę łamane. Wniosek jednoznaczny jak miel, to nie zmieniać kierunku płynięcia sterem na burtę, tylko przemienić silnik na rewers lub jak u mnie ta możliwość była i wrócić starą rutą do głębokiej wody za pomocą manetki silnika u mnie ta manetka przejęła rolę rumpla i pozwoliła kontrolować sytuację, by ku większym szkodom płetwy nie orać o śrubę. I spokojnie, mimo że te 3 cm w płetwie na 1 cm w głąb skończyło się remontem steru w najbliższej marinie po jej osuszeniu, bo żywica na jachcie też powinna się znaleźć, reszta prac po sezonie bo szkoda pływania. Ale każdy jacht jest inny poza częścią floty czarterowej, a by zrównoważyć jacht i go wyczuć w wielu wariantach to trzeba kilka sezonów w różnych warunkach by na nie trafić, a i tak na wszystkie n! możliwości nam życia zabraknie. A tak na marginesie to śruba nie ucierpiała tylko płetwa fakt że to była Honda z metalową śrubą nie plastikowym wentylatorkiem jak w modelu 2,4kM który ważył 12 kg zamiast 27 kg. Coś za coś, to te gramy nierdzewki nad śrubą mało zmienią ale bezsprzecznie przy mojej laminarnej płetwie poprawiały wycofywanie jachtem pod fale i wiatr, na pewno na blaszanym sterze bez profilu było, by to nie do zauważenia i poprawa ciągu pługiem falbanki rufowej, stąd bez zdjęć konkretnego studium przypadku, ciężko coś orzekać szeroko i tworzyć uniwersalne hipotezy. I nie mam nic personalnie do twojej analizy, stała się tylko takim delikatnym zaczątkiem do innego spojrzenia. Kamieniste dno oraz wiele innych przeszkód to inne dostosowanie techniki się z tym wiąże, najczęściej już dopracowane w wielu rejonach planety, tylko trzeba podglądać lub szukać inspiracji, też na forach. Otwarta głowa nie zakuty wojskowy łeb . Taki kapral to raczej politowanie budzi, co krzyczy ster na burtę choć takich z Trzebieży świetności pamiętam i rozniosła się ta poza - jak zaraza, jak powie 15 stopni w prawo z wyprzedzeniem to szacunek, a jak jest sam sobie sternikiem, to se może krzyczeć nawet "ale urwał" byle bym go nie słyszał . Miłego udziału na forum Pozdrawiam "Bo jacht jest jak czarna dziura, tylko w wodzie, zakrzywia czas i pochłania środki, czasem nam coś odda energii. Supernowa to nie jest." Moje ToJa Bo_old Wioślarz Posty: 17 Rejestracja: 31-07-2020, 20:31 Podziękował;: 1 raz Otrzymał podziękowań: 6 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Bo_old » 19-04-2021, 13:59 Szanowni! Zgubienia osprzętu, poobcierane i wyobijane kadłuby, skrzywione kosze, stójki a nawet naderwania skrzyni mieczowej czy złamania masztów to tylko przykłady z życia wzięte. Tłumaczenia "kapitanów jeziornych" łódek czarterowych podczas zdawania są zadziwiające! A zawsze chodzi o odzyskanie kaucji. Tylko osłony na śrubach chronią płetwy sterowe w takich łódkach !!! Z uszanowaniem dla morskich wilków, którzy nie maja takich problemów. D0CENT Kapitan Posty: 369 Rejestracja: 28-03-2015, 21:05 Lokalizacja: Łódź Patent: żeglarz Typ jachtu: NARWAL 900 Nazwa jachtu: DOCENT Podziękował;: 15 razy Otrzymał podziękowań: 24 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: D0CENT » 19-04-2021, 14:08 mmaacc napisał(a): ↑17-04-2021, 22:25 i nie kończę wątku... Całe szczęście, bo taki patent znalazłem: ( KiB) Przejrzano 467 razy --- Dodano po 19 minutach 12 sekundach: --------------------------------------- Chyba się sprawdza: Bo_old Wioślarz Posty: 17 Rejestracja: 31-07-2020, 20:31 Podziękował;: 1 raz Otrzymał podziękowań: 6 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Bo_old » 19-04-2021, 15:21 Inne rozwiązanie. W archiwach znalazłem zdjęcia - nie moje! - osłony. Tomecki Posty: 5572 Rejestracja: 06-12-2007, 11:49 Lokalizacja: JO73MI Patent: kapitan Typ jachtu: Feeling 286S Podziękował;: 848 razy Otrzymał podziękowań: 418 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Tomecki » 20-04-2021, 02:31 Hej hola, hola rolnicza dola, Witos górą "Bo jacht jest jak czarna dziura, tylko w wodzie, zakrzywia czas i pochłania środki, czasem nam coś odda energii. Supernowa to nie jest." Moje ToJa Marian Kowalski Admirał Posty: 1421 Rejestracja: 13-09-2010, 13:58 Podziękował;: 27 razy Otrzymał podziękowań: 49 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Marian Kowalski » 20-04-2021, 07:20 Cała wstecz i mamy rybki na obiadek... "To, że jesteśmy w dupie to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać" mmaacc Posty: 9847 Rejestracja: 22-08-2007, 22:07 Lokalizacja: Piastów Patent: kapitan Typ jachtu: Już nie Sportina 595... Będzie...:) Nazwa jachtu: s/y . Tbd... Podziękował;: 102 razy Otrzymał podziękowań: 392 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: mmaacc » 20-04-2021, 09:44 ...i zieleninę do sałatki... A jakby mocniej pociągnąć, to i ziemniaków na ognisko można nakopać... Ahoj! _________________ MACiek TReneR Admirał Posty: 3345 Rejestracja: 21-02-2012, 09:40 Patent: żeglarz Typ jachtu: Mak 808GTR Podziękował;: 103 razy Otrzymał podziękowań: 229 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: TReneR » 21-04-2021, 14:51 D0CENT napisał(a): ↑19-04-2021, 14:27 Całe szczęście, bo taki patent znalazłem: Prawdziwy agro-tuning! Blazjo Admirał Posty: 3161 Rejestracja: 07-05-2007, 16:24 Lokalizacja: Mazury Patent: żeglarz Typ jachtu: Focus 660 Podziękował;: 68 razy Otrzymał podziękowań: 126 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Blazjo » 27-04-2021, 11:52 U nas jest taka osłona. Bardziej można by to nazwać dystans do płetwy sterowej . Oczywiście jest możliwość uderzenia płetwy o śrubę gdy będzie odrobinę poniżej zabezpieczenia, ale jeszcze się nie zdarzyło. Można by to zmodyfikować, dając dłuższy pręt i wyginając po łuku do dołu, powiedzmy do poziomu osi śruby. Załączniki ( KiB) Przejrzano 169 razy Tobo Wilk morski Posty: 730 Rejestracja: 09-10-2015, 21:21 Lokalizacja: ok. Łomży Patent: sternik morski Typ jachtu: Focus 650 Nazwa jachtu: Gosica 2 Podziękował;: 128 razy Otrzymał podziękowań: 117 razy Re: Osłona śruby silnika zaburtowego. Post autor: Tobo » 27-04-2021, 14:33 Też mam podobnie jak piętro wyżej. Płetwa wdzięczna. Wróć do „Żagle, silniki, osprzęt, wyposażenie, ekwipunek” Przejdź do SailForum na dzień dobry ↳ Zanim zaczniesz Jachty ↳ Opinie, testy, informacje ↳ Nasze jachty ↳ Prace bosmańskie, naprawy, remonty, szkutnictwo ↳ Żagle, silniki, osprzęt, wyposażenie, ekwipunek ↳ Elektronika jachtowa ↳ Transport jachtów i wszystko z nim związane ↳ Wielokadłubowce Żeglowanie ↳ Praktyka żeglarska ↳ Teoria żeglowania ↳ O szkoleniach, kursach i egzaminach ↳ Locja ↳ Nawigacja ↳ Meteorologia ↳ Ratownictwo ↳ Sygnalizacja i łączność ↳ Prawo, przepisy i ubezpieczenia Regaty ↳ O regatach słów kilka ↳ Regaty krajowe i zagraniczne Żeglarze, czyli my ↳ Organizacje i kluby żeglarskie ↳ Spotkania forowiczów ↳ Kultura i zwyczaje żeglarskie ↳ Opowieści i wspomnienia ↳ Rejsy dalekie i bliskie, wielkie i małe ↳ Profesjonaliści Akweny ↳ Mazury ↳ Zalew Szczeciński ↳ Zatoka Gdańska, Zalew Wiślany, Pętla Żuławska ↳ Pojezierze Iławsko-Ostródzkie, Kanał Elbląski ↳ Zalew Sulejowski ↳ Zalew Zegrzyński ↳ Inne akweny śródlądowe Polski ↳ Rzeki, kanały i jeziora Europy ↳ Bałtyk ↳ Morze Śródziemne, Adriatyk i Morze Czarne. ↳ Pozostałe akweny wokół Europy ↳ Morza i oceany świata Wokół żagli ↳ Szanty ↳ Targi, zloty, imprezy ↳ Strony www ↳ Windsurfing & bojery ↳ Forum motorowodne ↳ Modelarstwo ↳ Żeglarskie rozmaitości Ogłoszenia żeglarskie - Czarter jachtów, handel i usługi, rejsy, wolna koja. ↳ Sprzedam jacht ↳ Jachty motorowe, hausbot-y ↳ Sprzedam - wykonam - oddam - oferuję ↳ Kupię - zlecę - poszukuję ↳ ANA Charter - jak oszukano żeglarzy ↳ Rejsy ↳ Czarter za granicą ↳ Czarter w Polsce ↳ Kursy, szkolenia, warszaty ↳ Praca - zatrudnię, zlecę, poszukuję SailForum na co dzień ↳ Pomagamy ↳ Konkurs - Kalendarz 2019 ↳ Konkurs - Kalendarz 2018 ↳ Złoty Pagaj 2014/2015 ↳ Konkursy SailForum i Plusa Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: cze Pewnie wielu z Was się dziwi, ale konne maszyny rolnicze przeżywają ostatnio mały "come back". Oto fragment wstępu do niedawno wydanej książki pt. "Renesans koni roboczych": "Zindustrializowany Zachód jest tak zafiksowany na punkcie ropy i jej pochodnych, że jeszcze nie uświadamia sobie konsekwencji, jakie przyniesie dla produkcji żywności nowa era, która właśnie nastaje po szczycie wydobycia ropy naftowej. W ICPPC rozważywszy ten problem doszliśmy do wniosku, że powrót pracy koni roboczych jest realnym rozwiązaniem nadchodzącego kryzysu. Podczas gdy zachodnie kraje poszukują niskoenergetycznych rozwiązań technologicznych na zmniejszenie emisji dwutlenkuwęgla (CO2) w produkcji i dystrybucji żywności, Polska znajdzie się niespodziewanie kilka kroków przed wszystkimi, choć do tej pory myślała, że wlecze się w ogonie. 1,5 miliona gospodarstw rolnych, w tym wiele korzystających z pracy koni lub przynajmniej z niezatraconą umiejętnością posługiwania się końmi, znajduje się w centrum uwagi, jako wykwalifikowani, niezależni od ropy producenci żywności w pełnym tych słów znaczeniu. Dawno przestali być karceni jako relikt przeszłej epoki, a coraz częściej są uznawani za awangardę ekologicznie bezpiecznego, ugruntowanego przez doświadczenie, stosującego płodozmian rolnictwa na ludzką skalę. System, który traktuje żywą ziemię z szacunkiem, jest tym czego oczekujemy (pragniemy), tak jak i żywności wzrastającej w takich warunkach. Julian Rose Lipiec 2007" Taaak... Maszyny konne nie całkiem odeszły w niebyt; ba, gdzieniegdzie mają swoją drugą młodość ! Na wspomnianej wczesniej imprezie w Szreniawie firma "Hisko" zaprezentowała współczesną konną kosiarkęJest ona wyposażona w dwukołowy przodek, zaopatrzony w silnik spalinowy o mocy 16 KM, pompę hydrauliczną oraz wałek odbioru mocy WOM. Do przodka doczepiona jest kosiarka listwowa, zaopatrzona w hydrauliczny podnośnik listwy tnącej. Przodek zaopatrzony jest w zaczep oraz klasyczny, trzypunktowy układ podnośnika, tak więc można z nim spinać praktycznie wszystkie aktywne maszyny ciągnikowe wymagające niewielkiej mocy: siewniki zbożowe, glebogryzarki, rozsiewacze, przetrząsarki. Całość jest ciągniona przez konie, silnik natomiast zapewnia napęd podnośnika i noży tnących. Nie jest to zatem typowa kosiarka konna, lecz raczej coś pomiędzy maszyną konną a ciągnikową. Na tej zasadzie działa zresztą większość współcześnie produkowanych maszyn konnych - po prostu z napędu od osi jezdnych nie da się uzyskać mocy odpowiedniej do napędu bardziej zaawansowanych maszyn bez obciążania koni nadmiernym wysiłkiem. Jednak są też przodki, w których napęd pochodzi od osi jezdnej. Przykładem takiego przodka rodzimego pomysłu jest urządzenie zbudowane na bazie konnego rozsiewacza KOS. "Hisko" (Heckseifer Ideen-Schmiede Kurt Ohrndorf, D-57078 SIEGEN-LANGENHOLDINGHAUSEN, produkuje wiele maszyn pracujących z zaprzęgiem konnym. Inna firma to producent przodków, nośników narzędzi oraz kosiarek MFT - Maschinen und Fahrzeug Technik Frank Waibler, Rosengartenstraße 25, D-73614 - SCHORNDORF. Na świecie jest zresztą całkiem sporo podobnych firm. Jest ich najwięcej w USA i Wielkiej Brytanii. Choć z ekonomicznego punktu widzenia stosowanie maszyn konnych na najszerszą skalę może być całkowicie nieopłacalne, jednak w rolnictwie ekologicznym nadal jest dla nich zastosowanie. Tego typu gospodarka to uniezależnienie się od wzrostu cen paliw oraz wysokich cen czystkowicie nieopłacalne, jednak w rolnictwie ekologicznym nadal jest dla nich zastosowanie. Tego typu gospodarka to uniezależnienie się od wzrostu cen paliw oraz wysokich cen czysto mechanicznych maszyn rolniczych. Na Zachodzie istnieje wiele gospodarstw opartych o siłę koni - warto zajrzeć na albo na W Polsce jednym z nielicznych (niestety) współczesnych producentów maszyn konnych jest pan Paweł Kupczak z Węgierskiej Górki ( Produkuje on konne pługi do odśnieżania. Działa też firma BASTA-AGRO-TRAK pana Stanisława Baranioka (Drużyna, ul. Powstańców Wlkp. 55, 62-053 Mosina), zajmująca się nie tylko renowacją, ale też adaptacją maszyn do wersji konikowej. Sporo miłośników konikowego rolnictwa jest we Francji - np. stowarzyszenie PROMMATA ( strona niestety tylko po francusku), produkujące "klasyczne" maszyny: Prężnie działa też we Włoszech NOI E IL CAVALLO ( Prócz konnych kosiarek listwowych oraz uniwersalnych przodków, do których można zapiąć wał lub bronę,... ...ta grupa entuzjastów stworzyła coś oryginalnego: konną (aczkolwiek zasilaną silnikiem), niskopodłogową przyczepę do bel siana i słomy z mechanizmem ładowania. Dla mnie - rewelacja ! Na "ichniej" stronie można obejrzec filmik pokazujący zasadę działania urządzenia. Na tej samej hybrydowej, konno-silnikowej zasadzie działa taki oto mały rozrzutnik obornika: Filozofią takich firm jest twierdzenie, że "koń to doskonałe odnawialne źródło energii". Patrząc na poniższe zdjęcie nie sposób temu zaprzeczyć ! Warto też wspomnieć, że w Polsce działa Polskie Stowarzyszenie Przyjaciół i Użytkowników Koni Roboczych Oraz Konnych Producentów Zdrowej Żywności. Na jego czele stoi sam prof. Ewald Sasimowski, autor słynnej książki pt. "Żywienie koni". W czerwcu 2008 roku w Dąbrówce z inicjatywy Stowarzyszenia odbył się Pokaz Tradycyjnego i Nowoczesnego Wykorzystania Koni Roboczych. Współorganizatorami byli Katedra Hodowli i Użytkowania Koni AR Lublin, Wojewódzki Związek Hodowców Koni w Warszawie, Sołtys i Rada Sołecka Dąbrówki oraz Gminny Ośrodek Kultury w Celestynowie. Podczas spotkania prezentowano możliwości wykorzystania siły pociągowej koni w połączeniu z nowoczesnym oraz tradycyjnym sprzętem rolniczym. Stowarzyszenie organizuje też konferencje i wystawy poświęcone koniom roboczym. A dla tych z Was, których temat zainteresował, proponuję lekturę: Zródła:

hej hola hola rolnicza dola